poniedziałek, 22 października 2012

Kot do chowu klatkowego



Moja Koleżanka ma problemy z piecem .
Takim od ciepła, a nie od ciasteczek.
A może jednak od obu tematów?
Ja podejrzewam, że fachowiec od pieca jest przystojniakiem i dlatego ten piec "wciąż  się psuje”. Koleżanka uparcie zaprzecza, że ten specjalista da się zaklasyfikować jako ciacho.
Raczej jako piernik...

Wracając do niskich temperatur - postanowiłam Koleżance zrobić coś ciepłego pod szyję – np. szalik.


Moje dziecko spojrzało krytycznym okiem i oceniło: Co to właściwie jest? Kocyk dla zwierzaczka?
 Ugryzłam się w język żeby powstrzymać cisnącą się na usta - jedyną słuszną odpowiedź : stara derka.

A z insynuacji/inspiracji córki pojawił  się kotek – miał być kropka w kropkę jak ten , który co dzień przychodzi do Koleżanki się stołować. 


Wyszły tylko kropki, ale co tam – darowanemu kotu nie zagląda się w kropki.
Jest to kot multizadaniowy - może grzać klatkę piersiową albo odstraszać pająki na ścianie.

A co z piecem?
Kaszlał, kaszlał i zaraził inne:


środa, 17 października 2012

T(h)ree in row ...

... albo w kolumnie. Jak kto woli.

Nie miałam w domu obrazów.
No to już mam.


Generalnie nie ma z nimi problemu:
Raz. Zawsze można je schować do pudełka po zapałkach.
Dwa. Albo po chusteczkach Biedronki.
Trzy. Dla wyjątkowo "obrzydliwych" - do kosza na śmieci ...
Do trzech razy. Sztuka?

środa, 10 października 2012

Ogrodnicze zajęcia

Córka jest zdrową nastolatką. Jeszcze..
Jeszcze ... bo żyje w trudnych warunkach. Ona nazywa to zorganizowanym chaosem, ja - bałaganem. Straszę ją, że zaraz wylęgną jej się tam robale.
I ... ( ta dam!) ... wykrakałam!


Ona twierdzi, że to tylko potworki. Że niby mam się nie bać?



 Jak widać robale lgną nawet do uszu.


A ja myślałam, że woda  pod prysznicem nie leje się na darmo !!!

PS. Jako stara ogrodniczka, pisząc o  bałaganie trochę przesadziłam . Nie jest tak źle :)   
Jeszcze ...