Tydzień rowerowy nie zdołał odmienić pogody na wiosenną.
W takim razie postanowiłam użyć czegoś mocniejszego.
W złą godzinę to powiedziałam.
Prezent od kolegów z pracy z okazji Dnia Kobiet stanowiły czekoladki. Z alkoholem w środku. ...Przy trzecim rządku dokonałam odkrycia, że ja właściwie bardzo śmieszne raporty robię. Wysłałam kilka do Pana Prezesa, żeby też się mógł nimi nacieszyć ;) Podsumowując: Czekoladki nie przyśpieszają wiosny .
*
Jak zimę pogonić?
Jak nie kijem, to pałką?
Tym razem wykałaczką. Maczaną w farbce.